czwartek, 11 grudnia 2014

Poranny spacer




Spacer po śniadaniu to obowiązkowy punkt naszego dnia. Stało się to rutyną, z czego bardzo się cieszymy. Ostatni miesiąc towarzyszyła nam szaro bura pogoda, ale tego dnia było inaczej. Naszym oczom ukazał się szron, który pięknie zdobił drzewa i łąki oraz upragnione od dawna słońce. Mimo iż było chłodno i temperatury spadły poniżej zera, spędziliśmy na dworze sporo czasu. Nikomu nie spieszyło się (o dziwo) do domu. Zmarznięci, ale naładowani słońcem, którego teraz tak mało, wróciliśmy do domu. Czekamy teraz na pierwszy śnieg.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz